czwartek, 30 sierpnia 2012

TURBO czyli trzecia płyta Ewy Chodakowskiej - wrażenia po pierwszym treningu


Wczoraj zrobiłam pierwszy trening z trzecią płytą Ewy Ch., która właśnie pojawiła się w sklepach jako dodatek do wrześniowego Shape’a. Nie tracąc czasu na zbędny wstęp przedstawiam co zobaczyłam i wyćwiczyłam. 



Podstawowe informacje:

Trening trwa ok. 45 minut z rozgrzewką i rozciąganiem. Jest treningiem interwałowym nastawionym na spalanie tkanki tłuszczowej i modelowanie ciała. Charakteryzuje się dość dużym tempem, które utrzymujemy przez cały czas z niewielkimi przerwami (10 sekund). Jest ogólnorozwojowy, pracują chyba wszystkie partie mięśni. 

Konstrukcja treningu:
  • Krótka rozgrzewka kardio 
  • 9 rund ćwiczeń zasadniczych --> każda runda składa się z dwóch ćwiczeń --> każde ćwiczenie powtarzamy cztery razy
  • Rozciąganie
Sprzęt:

Do wykonania treningu potrzebujemy jedynie maty i butów treningowych. Ostatnią rundę wykonujemy bez butów, w samych skarpetkach.

Refleksje po pierwszym treningu:
  • Moim zdaniem TURBO to najlepsza płyta Ewy ze wszystkich dotąd wydanych.
  • Nie uważam, żeby była znacznie trudniejsza od KILLERA - jeśli robisz bez problemu killerowy trening, przez ten też przebrniesz. Lekko nie jest, ale TURBO nie dało mi dużo więcej wycisku niż killer. 
  • Niektóre ćwiczenia (chyba 4) znałam z KILLERA. Kilka innych robiłam też podczas treningów z Jillian Michaels (np. supermen, rolkarz). 
  • Trening jest dynamiczny, poszczególne ćwiczenia zmieniają się po 20-30 sekundach. Bardzo mi się to podoba, w takich warunkach na prawdę można się spiąć i wykonać każde ćwiczenie na 100%. No i nie ma nudy!
  • Trening wymaga od nas trzymania dość szybkiego tempa (znacznie szybszego niż w killerze). Jest dynamicznie, ale nie zabójczo: nie miałam zadyszki, nie zachłystywałam się powietrzem, nie miałam też wrażenia, że zaraz umrę, zjem swoje płuca, albo że ręce mi odpadną. 
  • Przyjemnie męczy całe ciało - po treningu dokładnie oglądałam się w lustrze i nie znalazłam suchego miejsca. Niemal całe plecy, nogi, ręce, brzuch, dekolt - wszystko było mokre:) 
  • Mięśnie czułam już od pierwszej rundy, kiedy Ewa zaserwowała ćwiczenia na brzuch. Dość intensywnie ćwiczyły też ręce, ale to bardzo mnie cieszy - niestety olewam trochę tą część ciała, więc przyda mi się wycisk.
  • Dzisiaj (dzień po treningu) na razie nie czuję zakwasów. 
  • Żeby nie było, że jestem cyborgiem i nic mnie nie rusza - poległam na jednym ćwiczeniu na boczki (runda 8). Nie wiem do końca czy to dlatego, że nie mam wystarczającej sprawności, czy nie potrafiłam znaleźć równowagi - tak czy owak zaliczyłam kilka spektakularnych lądowań na macie. Coś mi się wydaje, że chyba za słabo spinałam brzuch i grzbiet i stąd zachwiania równowagi - zobaczymy jak będzie następnym razem.
Podobne posty:

15 komentarzy:

  1. Ja biorę się za płytkę dzisiaj po pracy. Podoba mi się większa ilość ćwiczeń zasadniczych niż w Killerze. Mam nadzieję, że mi się spodoba :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EWA CHODAKOWSKA AUTORSKA PŁYTA DVD FITNESS SKALPEL WYZWANIE

      POBIERZ ZA DARMO TUTAJ:

      http://goo.gl/Sjjioz

      Usuń
  2. Ha, poległam na tym samym ćwiczeniu :) Dla mnie ten trening jest jeszcze za trudny, ale zrobiłam cały i całkiem mi się podobał :) Obiecałam sobie, ze po tej pierwszej próbie odkładam go na tydzień, będę ćwiczyć jak do tej pory, po tygodniu spróbuję znowu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam takie zakwasy na brzuchu,że ciężko mi się siedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. płyta grzecznie czeka na swoją kolej u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ta płyta zabiła i poległam już na pierwszym ćwiczeniu. Killera robię całego łatwo, więc nie wiem o co chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam I nie Wien czy miec bede :) tak czy siak brzmi całkiem niezle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam strasznie słabe ręce :/ dlatego ilekroć trzeba podpierać się na łokciach, dłoniach itp. wysiadam. Niestety też zaniedbałam tę część ciała, ale pozytywne jest to, że po prawie dwóch miesiącach z Ewą ramiona wyglądają coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nie robiłam, boję się, że to jeszcze nie moje progi :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama wlasnie mi kupila shape, bo mieszkam za granica.nie moge sie doczekac az dostane przesylke
    Zapraszam do mnie www.brusselslifebeauty.blog.com

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnie też to ćwiczenie jest najtrudniejsze, ale dziś robiłam trening drugi raz i już dłużej wytrzymywałam ;) no i muszę robić ze 2 krótkie przerwy podczas bo brakuje mi tchu, może to też dlatego, że mam astmę. ale trening jest super, najlepszy z dotychczasowych.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja od roku nie ćwiczyłam wogóle,zaczęłam z tą płytą. Na następny dzień "umierałam" wiem ze to głupota ale uwielbiam czuć że coś się dzieje z moim ciałem ;) każdy mięsień na moim ciele palił jak diabli ;) Zadowolona jestem z tego że w dużej mierze angażowane są ręce,gdyż jest to jakis sposón na moje słabe gałązki :) ćwicze codziennie od 2-óch tyg. i idzie mi coraz lepiej.Nie pamiętam kiedy się tak spociłam przy treningu,choć próbowałam wielu. Jestem zachwycona i mam nadzieję że juz niedługo efekty będą widoczne. 10/10!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szacun! Gratuluję samozaparcia! Po roku przerwy i od razu jedziesz z Tubo:)

      Usuń
  12. Ja również mam problem z 8 rundą. Ręce mi odmawiają posłuszeństwa i lecę na matę. 3 i 4 powtórzenie robie juz na łokciu.
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze - są ogromną motywacją do pisania kolejnych postów. Proszę jedynie o nie umieszczanie reklam.